Prezes Instytutu Łukasiewicza o problemie wielolekowości w „Kawie czy herbacie”
8 kwietnia 2013 w Aktualności
– Bardzo często dobrze przepisana terapia lekowa zostaje zniweczona z powodu tego, co pacjent robi na własną rękę. Przed dorosłymi dziećmi jest ogromne zadanie: żeby widzieć co się dzieje, rozmawiać ze swoimi rodzicami, ale przede wszystkim mieć świadomość problemu – mówił Maciej Zdziarski, prezes Instytutu Łukasiewicza, w programie „Kawa czy herbata” poświęconym tematowi wielolekowości.
Polski senior przyjmuje średnio 5 leków dziennie. Oznacza to, że problem wielolekowości dotyczy większości osób starszych. – Jeśli w terapii jest 5 lub więcej leków, to samo w sobie jest to niebezpieczne. Niezależnie od tego, jakie to są leki – stwierdziła dr farm. Agnieszka Neumann-Podczaska z Katedry Geriatrii i Gerontologii Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu. Jak dodała, dokładanie każdej kolejnej tabletki do zestawu przyjmowanych medykamentów zwiększa prawdopodobieństwo interakcji i działań niepożądanych.
– Ludzie myślą: jeśli będę brać bardzo dużo leków, chodzić do pięciu lekarzy, to wszystko będzie w porządku. Pacjenci bardzo często nie chcą lekarzowi opowiedzieć o tym, jakie porady dostają od „konkurencji” – innych lekarzy. Boją się, że lekarz pomyśli, że mu nie ufają – zauważył Maciej Zdziarski.
Istotnym problemem jest również powszechna dostępność leków bez recepty, zwłaszcza przeciwbólowych, które seniorzy kupują na własną rękę. – To leki, które mogą wejść w bardzo niebezpieczne interakcje, przede wszystkim u pacjentów z nadciśnieniem. Mogą podnosić ciśnienie, i to znacząco – podkreślała dr Neumann-Podczaska.
Jak zapobiegać problemowi wielolekowości i nie dopuszczać do niebezpiecznych sytuacji związanych z interakcjami leków? Według Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra pracy i polityki społecznej, lekarza, niezwykle istotną sprawą jest dobry przepływ informacji między pacjentem a lekarzem. – Relacja osobista jest fundamentem podejmowania dalszych działań medycznych – stwierdził. Jak dodał, niestety nie każdy lekarz ma pełną wiedzę na temat każdego ze swoich pacjentów. – Dlatego warto mieć ze sobą kartę informacyjną ze swojego leczenia szpitalnego.
Dużą rolę w kontrolowaniu przyjmowania leków przez seniorów powinni odgrywać także farmaceuci. Jak zauważył Maciej Zdziarski, w wielu krajach, np. Wielkiej Brytanii, są oni swego rodzaju koordynatorami procesu farmakoterapii. – W polskich warunkach takim koordynatorem powinien być geriatra. Ale to właściwie niemożliwe, dlatego, że geriatrów jest w Polsce zaledwie kilkuset i dostanie się do nich często graniczy z cudem.
Jak dodał prezes Instytutu Łukasiewicza, oznacza to, że bardzo duża odpowiedzialność spoczywa na barkach rodzin seniorów. Dobrym pomysłem jest np. wpisanie nazw leków przyjmowanych przez starszego pacjenta do internetowej wyszukiwarki interakcji, dostępnej na stronie Ministerstwa Zdrowia.
Dzisiejsza rozmowa na temat wielolekowości w „Kawie czy herbacie” była kolejnym odcinkiem cyklu spotkań poświęconych sprawom seniorów. Można ją obejrzeć na stronie internetowej TVP1 (1. część, 2. część). Kolejny program z udziałem Macieja Zdziarskiego już za dwa tygodnie.

