Zawroty głowy. Nie lekceważ problemu!

14 lipca 2014 w UTW bez granic

Na tę dolegliwość uskarża się wiele osób. Szacuje się, że zawroty głowy i zaburzenia równowagi mogą dotyczyć nawet 50% Fotolia_50333265_Lseniorów w Polsce. Jedno jest pewne: jeśli kręci nam się w głowie, nie można bagatelizować problemu. Im wcześniej zgłosimy się do lekarza, tym lepiej.

Pan Marian ma 69 lat. Mimo że jest na emeryturze, prowadzi aktywny tryb życia. Często odwiedza swoje wnuki, spotyka się ze znajomymi, zapisał się też na zajęcia obsługi komputera. – Ponieważ mam mnóstwo czasu, a energii mi nie brakuje, staram się aktywnie wykorzystywać czas. Nie lubię siedzieć przed telewizorem. Zanim przeszedłem na emeryturę, często wyjeżdżałem w delegacje. Teraz też staram się od czasu do czasu gdzieś wyjechać – mówi mężczyzna.

Jednak przed rokiem życie pana Mariana znacznie się skomplikowało. Podczas wstawania z łóżka i pochylania się zaczęły mu towarzyszyć dość silne zawroty głowy. – Z początku starałem się to bagatelizować. Jednak problem się nasilał. Pewnego dnia poszedłem w odwiedziny do córki i wnuków. Wychodząc, schyliłem się, żeby zawiązać sznurowadła w butach. Tak mi się zakręciło w głowie, że omal nie upadłem wprost na wnuka. Wtedy opowiedziałem o problemie córce. Wspólnie postanowiliśmy, że najwyższa pora pójść do lekarza – dodaje pan Marian.

Przede wszystkim – nie czekać

Z problemem, który opisuje nasz Czytelnik, boryka się coraz więcej seniorów. Według różnych szacunków dotyczy on nawet 25% Polaków. W grupie osób po 60. roku życia ryzyko wystąpienia zawrotów głowy lub zaburzeń równowagi może dotyczyć ponad 50% osób, a w przypadku podopiecznych domów opieki i oddziałów geriatrycznych wskaźnik ten wzrasta do 80%. Jak przekonują lekarze, problemu nie należy w żadnym wypadku lekceważyć. Im szybciej pójdziemy z wizytą do specjalisty, tym większa szansa na to, że sobie z nim poradzimy.

Dr Marta Tynecka-Turowska, specjalistka z Kliniki Neurologii w Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie, w swojej pracy spotkała setki pacjentów z podobnymi zaburzeniami. – Najczęściej problemy pacjentów biorą się z zaburzeń funkcji układu równowagi. To on jest odpowiedzialny za przekazywanie sygnałów z różnych części ciała do ośrodków zlokalizowanych w mózgu. Niezależnie od tego, jaka jest przyczyna zawrotów głowy czy zaburzeń równowagi, pacjent nie powinien się wstydzić czy ukrywać swojej dolegliwości – przekonuje dr Tynecka-Turowska.

Powodów zawrotów może być wiele

Zawroty głowy są dolegliwością, która może mieć różne podłoże, jak i różne objawy. – Przeważnie przyczyny zawrotów głowy nie są niebezpieczne. Tak jest choćby w przypadku łagodnych położeniowych zawrotów, zaburzeń lękowych czy migren. Jednak, choć zdecydowanie rzadziej, zawroty mogą być też symptomem poważnej choroby – zaznacza dr Tynecka-Turowska.

Specjaliści wymieniają kilka głównych przyczyn, które mogą powodować zawroty głowy i zaburzenia równowagi. Jedną z nich jest tzw. prezbiastazja, czyli zaburzenia związane z procesem starzenia się organizmu. Z wiekiem pogarsza się sprawność układu równowagi oraz układów czuciowych. Spadają też aktywność i możliwości adaptacyjne mózgu. To sprawia, że seniorzy są bardziej narażeni na zaburzenia równowagi. Niestety, na ten proces nie mamy większego wpływu.

Poza tym do zaburzeń równowagi mogą przyczyniać się m.in. uszkodzenia układu ruchowego, w tym choroby powodujące niedowład kończyn. Do tego należy dodać fakt stosowania wielu różnych leków, które w połączeniu ze sobą wywołują negatywne skutki, z zawrotami głowy włącznie. Ośrodki równowagi mogą także być uszkodzone w wyniku przebycia różnych chorób i towarzyszących im zabiegów, np. udaru czy nowotworu. Warto też wspomnieć o negatywnym działaniu alkoholu.

Jednak w zdecydowanej większości przypadków zawroty głowy są spowodowane współistniejącymi chorobami. Mogą to być m.in. padaczka, cukrzyca, nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa czy zaburzenia wzroku.

Nieukładowe zawroty

Lekarze często mają problemy ze zdiagnozowaniem przyczyny zawrotów głowy w danym przypadku. Wynika to z kilku kwestii. Jedną z nich jest fakt, że każdy pacjent inaczej odczuwa zawroty i inaczej je opisuje, dlatego podczas wizyty u specjalisty należy jak najdokładniej postarać się zobrazować swoje dolegliwości. – Często zdarza się, że pacjent nie odczuwa wirowania w głowie, ale np. brak równowagi, mimo że w praktyce nie jest ona zaburzona. Do tego może dochodzić uczucie chwiania się, kołysania, ciemnienia przed oczami itp. Te odczucia są niesprecyzowane, natomiast pacjent ma poczucie niejasnego złudzenia niestabilności. W takim przypadku mamy do czynienia z tzw. nieukładowymi zawrotami głowy – wyjaśnia dr Marta Tynecka-Turowska. Wśród ich przyczyn trzeba wymienić przede wszystkim uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego. Mogą one mieć również przyczyny psychogenne, takie jak różnego rodzaju nerwice.

W przypadku uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego zawroty głowy mogą być spowodowane migreną. Pojawiają się one pomiędzy napadami bólu głowy. Trwają od kilku minut do nawet kilku dni.

Jednak równie dobrze zawroty mogą być skutkiem uszkodzeń pnia mózgu czy móżdżku spowodowane udarem, niedokrwieniem, guzami lub krwiakami. Ostatecznie przyczyną uszkodzeń w ośrodkowym układzie nerwowym może okazać się nerwiak nerwu słuchowego, czyli łagodny nowotwór, lub też padaczka. W tym ostatnim przypadku pacjenci praktycznie zawsze odczuwają dodatkowe objawy, np. tracą świadomość.

Zawroty głowy mogą być też powodowane przez zaburzenia na tle nerwowym, czyli stres oraz lęk przed utratą świadomości, dusznością czy kołataniem serca.

Do przyczyn nieukładowych zawrotów głowy można również zaliczyć uboczne skutki przyjmowania wielu leków, zaburzenia endokrynologiczne, takie jak choćby niedoczynność tarczycy, choroby naczyniowe (miażdżyca) i zakaźne.

Układowe zawroty

W tym przypadku pacjent bez problemu potrafi określić i opisać złudzenie ruchu otoczenia, własnego ciała i głowy. Złudzenie jest na tyle wyraźnie sprecyzowane, że lekarze określają takie zawroty głowy mianem układowych. Ich przyczyna leży w uszkodzeniach samego błędnika, który jest odpowiedzialny za zmysł słuchu i równowagi.

Jedną z chorób atakujących błędnik może być jego zapalenie. Objawia się zazwyczaj gwałtownymi zawrotami. Do nich mogą dochodzić oczopląs czy też wymioty. Zapalenie błędnika może się rozwinąć w wyniku przejścia infekcji z ucha środkowego. Dzieje się tak w przypadku nawet 10% chorych. Natomiast przyczyną toksycznego zapalenia błędnika jest najczęściej uboczne działanie niektórych leków.

Kolejną grupą są łagodne położeniowe zawroty głowy. To z nimi najczęściej przychodzą pacjenci do lekarza. Charakteryzują się krótkotrwałymi zawrotami, trwającymi zazwyczaj kilka sekund. Występują przy zmianie położenia głowy i szyi, np. podczas wstawania z łóżka, kładzenia się czy pochylania. Stopniowo się nasilają, ale też dość szybko ustępują. Ich przyczyn może być kilka, m.in. urazy głowy, zapalenie błędnika, ale też postępujący proces starzenia się.

Łagodne położeniowe zawroty głowy są chorobą przewlekłą. Zazwyczaj ustępują po kilku miesiącach. Jednak jak podkreślają specjaliści, mogą one też nawracać po pewnym czasie.

Spośród układowych zawrotów głowy należy jeszcze wspomnieć o chorobie Ménière’a. To dość rzadkie, jednak nieprzyjemne i męczące schorzenie. Objawia się nawracającymi napadami szumu w uszach, upośledzeniem słuchu, wymiotami. Podczas napadu dochodzi też do oczopląsu, mogą zdarzyć się nagłe upadki. Trwa on od kilku minut do nawet kilkunastu godzin. Po jego ustąpieniu przez kolejne dni chory może mieć poczucie zaburzonej równowagi. Z czasem dochodzi też do pogorszenia słuchu.

Skończyło się na strachu

Wróćmy do pana Mariana. Jak się okazało – miał szczęście. Po kilku wizytach u specjalisty i badaniach okazało się, że dokuczały mu łagodne położeniowe zawroty głowy. Szybka diagnoza okazała się trafna. Po kilku miesiącach zawroty głowy minęły. – Niepotrzebne były nawet leki. Jak przekonywał specjalista, mogą one przynieść więcej szkód niż pożytku. Skończyło się na zestawie ćwiczeń. Mimo że te kilka miesięcy było ciężkich, udało mi się wrócić do stanu równowagi. Na razie nawrotów choroby nie było, choć lekarz zaznaczył, że mogą nastąpić. Jedno jest pewne: jeśli tak się stanie, nie będę już długo zwlekał. Od razu idę na wizytę do swojego lekarza – przekonuje pan Marian.