Serce można naprawić przez dwa otworki. Małoinwazyjne techniki coraz skuteczniejsze
25 lipca 2014 w UTW bez granic
Rozmowa z dr. n. med. Krzysztofem Traczyńskim, specjalistą kardiochirurgiem ze Szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Krakowie
Leczenie chorób serca to od wielu lat już nie tylko operacje na otwartym narządzie. Takie „naprawianie” serca w sposób małoinwazyjny, za pomocą niewielkich nacięć, jest równie skuteczne jak standardowa operacja?
Oczywiście, jest równie skuteczne, a przy tym mniej obciąża organizm. Początki leczenia chorób serca technikami małoinwazyjnymi przypadają już na lata 70. ubiegłego wieku. A każde następne dziesięciolecie przynosiło w tej dziedzinie ogromny postęp, wręcz niespotykany w innych działach medycyny. Doskonalono technologię i techniki operacyjne, a co za tym idzie – poprawiano także skuteczność.
Na czym ten postęp polega?
Dokonywał się on w trzech kierunkach. Po pierwsze opracowano bardzo dobre techniki wideoskopowe, czyli te pozwalające zaglądać do jam ciała, narządów i naczyń krwionośnych. Są one obecnie bardzo precyzyjne, a lekarz jest w stanie przy ich użyciu ocenić stan danego narządu, postawić diagnozę albo po prostu operować. Drugim kierunkiem jest skonstruowanie miniaturowych narzędzi chirurgicznych, dzięki którym można dotrzeć do narządu przez mały otworek w powłokach ciała i „naprawić” go. Trzecia rzecz to opracowanie przez lekarzy nowych technik operacji, nowych metod uzyskania dostępu do wielu narządów i jam ciała. Wszystko po to, aby zmniejszyć uraz operacyjny, zminimalizować uszkodzenia tkanek i ułatwić pacjentom powrót do zdrowia i sprawności.
To ma znaczenie szczególnie dla seniorów.
To prawda. Takie metody są po prostu mniej obciążające i zaleca się je w przypadku osób starszych. Przede wszystkim dlatego, że uraz podczas takiej operacji jest mniejszy. Starsi pacjenci często poza chorobami kardiologicznymi borykają się z szeregiem innych, przewlekłych schorzeń. Ograniczenie wielkości urazu operacyjnego dla takich osób jest bardzo wskazane. Zmniejsza to ryzyko samego zabiegu, ale i skraca czas powrotu do zdrowia. W przypadku seniorów długotrwałe unieruchomienie jest szczególnie niekorzystne. Małoinwazyjny zabieg pozwala tego uniknąć.
Z wiekiem serce częściej się psuje?
Wiele schorzeń serca ma związek z wiekiem. Jest to przede wszystkim choroba niedokrwienna serca, spowodowana postępującą miażdżycą tętnic wieńcowych. Chorzy zagrożeni są zawałem serca. I właśnie takich pacjentów powinno się kierować do zabiegów z zakresu kardiochirurgii małoinwazyjnej. Drugą grupą schorzeń związanych z wiekiem są zaburzenia rytmu i przewodnictwa elektrycznego serca. One również mają związek z procesami miażdżycowymi i po prostu starzeniem się serca. Te zaburzenia są bardzo groźne i wymagają wszczepiania rozruszników lub kardiowerterów. Inna grupa chorób związanych z wiekiem to nabyte wady zastawek serca. W naprawie zastawek serca również wykorzystuje się techniki małoinwazyjne – zastawki można wymieniać i naprawiać bez otwierania klatki piersiowej albo otwierając ją przez bardzo małe nacięcia.
Jak przeprowadza się taki małoinwazyjny zabieg?
Zamiast dużych, kilkudziesięciocentymetrowych wykonuje się 2–3 małe nacięcia skóry. Każde ma ok. 2 centymetry. Przez jedno z nich wprowadza się wideoendoskop, czyli urządzenie optyczne pozwalające zobaczyć np. fragment serca. Przez pozostałe otwory wprowadza się miniaturowe narzędzia chirurgiczne, którymi chirurg bezpośrednio lub przy użyciu robota wykonuje „naprawę”.
Blizny po klasycznej operacji serca są bardzo oszpecające?
Są długie i nieestetyczne. Wielkość blizny zazwyczaj ma szczególne znaczenie dla pań. Dzięki technikom małoinwazyjnym możliwe jest np. przeprowadzenie cięć pod sutkami. Dzięki temu blizna jest praktycznie niewidoczna, poza tym łatwo ukryć ją pod bielizną.
Wszystkie choroby serca można leczyć za pomocą technik małoinwazyjnych?
Nie wszystkie, ale można w ten sposób leczyć szereg wad wrodzonych i schorzeń nabytych. Do tych pierwszych zaliczyć możemy m.in. ubytki w przegrodach serca, niektóre wady zastawek. Małoinwazyjnie możemy też leczyć chorych z nabytymi wadami zastawek, guzami serca, zwężeniami naczyń wieńcowych.
Jakie są najpowszechniejsze zabiegi kardiochirurgii małoinwazyjnej?
Należy do nich m.in. poszerzanie cewnikami balonowymi zwężonych zastawek i naczyń. Tego typu zabiegi wykonuje się od lat 70. XX w. Polegają one na tym, że zwężone naczynia, np. wieńcowe, poszerza się, wprowadzając do ich wnętrza cienkie cewniki zakończone balonikami. Te baloniki, wprowadzone w miejsce zwężenia, rozpręża się pod ciśnieniem kilkunastu atmosfer. Naczynie krwionośne lub zastawkę poszerza się i przywraca tym samym jego prawidłową drożność. Nieco innym zabiegiem jest stosowanie stentów. Tego typu zabiegi wprowadzono w latach 90. ubiegłego wieku. Polegają na tym, że do naczyń krwionośnych wprowadza się rodzaj „szkieletu” w kształcie rurki. Ten szkielet wykonany jest ze stali lub stopów różnych metali i ma za zadanie zapobiegać ponownemu zwężaniu. Inżynieria materiałowa przyniosła ogromny postęp w dziedzinie wykonania samych stentów. Są one obojętne biologiczne, nasz organizm ich nie odrzuca, a przy tym są bardzo skuteczne. W ostatniej dekadzie opracowano stenty, które dodatkowo uwalniają leki zapobiegające ponownemu zwężaniu się naczyń. Ostatnio implantuje się również stenty wykonane z polimerów, które po kilku miesiącach się wchłaniają. W organizmie nie mamy już ciała obcego, a funkcja poszerzenia naczynia została spełniona.
Jakie jeszcze zabiegi małoinwazyjne są często stosowane?
Chociażby wspomniane wcześniej zamykanie nieprawidłowych połączeń w jamach serca i w układzie krążenia. Jeszcze przed kilkunastu laty, aby zamknąć ubytek w przegrodzie serca, trzeba było przeprowadzić zabieg z zastosowaniem krążenia pozaustrojowego, czyli podłączając pacjenta do sztucznego płucoserca. Konieczne było przy tym bardzo szerokie otwarcie klatki piersiowej. Teraz mamy możliwość zamykania tych ubytków, wprowadzając przez naczynie udowe specjalną łatę, którą ubytek się zamyka. Bez zastosowania krążenia pozaustrojowego, na bijącym sercu. Ostatnio coraz popularniejsze jest wprowadzanie tzw. stentgraftów. Jest to połączenie stentu i sztucznego naczynia krwionośnego. Stosuje się to np. u pacjentów z tętniakami aorty. Wprowadzony przez małe nacięcie w pachwinie stentgraft wzmacnia ścianę tętniaka aorty, ratując tym samym życie pacjenta.
Małoinwazyjne techniki mogą być stosowane u wszystkich?
Niestety nie. Decyzję o wyborze takiego zabiegu podejmuje zespół specjalistów. Zawsze trzeba brać pod uwagę ryzyko operacyjne, ograniczenia anatomiczne czy możliwość wystąpienia powikłań. Mimo zakwalifikowania pacjenta do operacji małoinwazyjnej zawsze musi być przygotowany wariant zabiegu standardowego na wypadek wystąpienia nieprzewidzianych trudności. Poza tym przeszkodą ciągle są wysokie koszty takich zabiegów. Drogie są nie tylko same materiały medyczne, lecz także aparatura oraz oprzyrządowanie potrzebne w trakcie zabiegu.


